Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoba ściany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoba ściany. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

złoto


Celebruj każdy moment, ciesz się nawet drobnostkami. Niech zwyczajne chwile mają dla ciebie niezwyczajny charakter. Tak staram się teraz patrzeć na moją codzienność i kolekcjonować wyjątkowe momenty. Herbata wypita z pięknej filiżanki, sen w wygodnej i ładnej piżamie, posiłek podany na różowym talerzu i kwiaty podlane złotą (niestety tylko w kolorze) konewką. 
Życie jak z Instagrama nie istnieje, ale możemy inspirować się pięknymi zdjęciami i chociaż odrobinkę tej celebracji codzienności wprowadzać w nasze dni powszednie. 
- Ja tam wolę rzeczy praktyczne, takie solidne, na lata- ktoś powie
Pewnie, ale czy jedno wyklucza drugie? 
Czy różowy talerz jest mniej praktyczny niż biały, a złota konewka inaczej podlewa?
Otaczajmy się tym co piękne, niekoniecznie za duże pieniądze, ale dbajmy o estetykę naszego otoczenia i przedmiotów życia codziennego, a wtedy nawet podlewanie kwiatów będzie prawdziwą celebracją:)





wtorek, 22 sierpnia 2017

lustereczko powiedz przecie...

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, to znana wszystkim prawda i ze mną jest tak samo. Zrobiłam już dwa lusterka dmuchawce i poczułam się trochę pewniej. Szybko zapomniałam o poparzonych klejem na gorąco palcach, pobrudzonym stole i dwóch zniszczonych lusterkach.
 Także ochoczo zabrałam się do kolejnego rękodzieła. Odpaliłam tv, zrobiłam dobrą herbatę
 i po dwóch godzinach trudu i walki z materią powstało małe, śliczne lustereczko i chociaż palce znowu poparzone, to jestem bardzo zadowolona z efektu.
Zostało mi jeszcze trochę lusterek i kilka zdrowych palców, więc nie jest to jeszcze temat zamknięty.



Do zrobienia lusterka wykorzystałam ozdobę do kwiatów w formie skręconego patyczka. Po jego rozpleceniu uzyskałam spiralę, którą pocięłam na małe półpierścienie. Następnie do wyciętej na kształt lusterka tekturki przykleiłam je klejem na gorąco w dwóch warstwach. Na wierzch przykleiłam lusterko, zakupione kiedyś w PEPCO. Wokół brzegu lusterka przykleiłam wygięty
i opleciony naturalnym sznurkiem patyczek, który zasłonił ewentualny wyciek kleju.

Tak wygląda rozpleciona ozdoba do kwiatów, dostępna kiedyś w Ikei.



A to wcześniejsze dzieła ;)