Apetyt rośnie w miarę jedzenia, to znana wszystkim prawda i ze mną jest tak samo. Zrobiłam już dwa lusterka dmuchawce i poczułam się trochę pewniej. Szybko zapomniałam o poparzonych klejem na gorąco palcach, pobrudzonym stole i dwóch zniszczonych lusterkach.
Także ochoczo zabrałam się do kolejnego rękodzieła. Odpaliłam tv, zrobiłam dobrą herbatę
i po dwóch godzinach trudu i walki z materią powstało małe, śliczne lustereczko i chociaż palce znowu poparzone, to jestem bardzo zadowolona z efektu.
i po dwóch godzinach trudu i walki z materią powstało małe, śliczne lustereczko i chociaż palce znowu poparzone, to jestem bardzo zadowolona z efektu.
Zostało mi jeszcze trochę lusterek i kilka zdrowych palców, więc nie jest to jeszcze temat zamknięty.
Do zrobienia lusterka wykorzystałam ozdobę do kwiatów w formie skręconego patyczka. Po jego rozpleceniu uzyskałam spiralę, którą pocięłam na małe półpierścienie. Następnie do wyciętej na kształt lusterka tekturki przykleiłam je klejem na gorąco w dwóch warstwach. Na wierzch przykleiłam lusterko, zakupione kiedyś w PEPCO. Wokół brzegu lusterka przykleiłam wygięty
i opleciony naturalnym sznurkiem patyczek, który zasłonił ewentualny wyciek kleju.
i opleciony naturalnym sznurkiem patyczek, który zasłonił ewentualny wyciek kleju.
Tak wygląda rozpleciona ozdoba do kwiatów, dostępna kiedyś w Ikei.
A to wcześniejsze dzieła ;)
