czwartek, 4 stycznia 2018

w przedpokoju

To wizytówka mieszkania, każdy widzi to pomieszczenie jako pierwsze i tak naprawdę jest,
a przynajmniej być powinno zapowiedzią tego co czeka nas dalej. Chciałabym żeby i mój był spójny
z resztą mieszkania, ale przez długi czas był moją zmorą.
Przedpokój czyli zazwyczaj ciemna, wąska kiszka pełna szaf i pawlaczy.
Mój pasuje do powyższego opisu, chociaż i gorsze widziałam, takie w których buty zmieniamy pojedynczo, bo cztery nogi to już o dwie za dużo na tę przestrzeń.
U mnie to nawet i cztery osoby mogą sobie wiązać sznurówki, więc w sumie na co ja narzekam?!
Oj ja niewdzięczna.
Ostatnio poczyniłam małe kroki, dzięki którym ten potworek troszeczkę bardziej pasuje do reszty.
Przemalowałam szafkę na buty z czarnej na szaro-zieloną i już się jakoś jaśniej i milej zrobiło. Teraz na ścianie powiesiłam przecudnej urody kwietniki wykonane przez moją siostrę, tak i ją zaraziłam makramowym szaleństwem, swoją drogą rozprzestrzenia się to szybciej niż zeszłoroczna jelitówka;)
W kwietnikach pojawił się kaktus (oczywiście) i aloes. Światła w  przedpokoju niewiele, ale te wiszą na wprost drzwi do dużego pokoju i dzięki temu dają radę. Kwietniki byłyby idealną kropką nad
i wieńczącą moją pracę, ale tak naprawdę do pełnej satysfakcji jeszcze mi daleko.
Na liście rzeczy do zrobienia jest np. szafa na kurtki. To jakaś straszna zołza jest, no uwzięła się na mnie i koniec. Nie dość, że to brzydkie to jeszcze bardzo złośliwe. Drzwi się wiecznie zacinały,
a ostatnio kiedy się z nią siłuję to wypadają.
Klosz lampy też mógłby być bardziej efektowny, coś dekoratorsko ambitniejszego by się przydało,
no i może fajny plakat, bo kolejna makrama to już świadczyłaby o jakimś zaburzeniu, co nie?
A może nie? ;)








10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł. Też chciałabym mieć coś takiego u siebie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować zrobić samemu, takie kwietniki są bardzo efektowne, a naprawdę nie są takie trudne :-) no i robienie ich to prawdziwa frajda :-) pozdrawiam serdecznie J.

      Usuń
  2. Piękna rzecz! Takiego zastosowania makramy jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te makramy są wykonane własnoręcznie czy kupione? :)

      Usuń
    2. Są prezentem od mojej siostry, a ona wykonała je własnoręcznie, zdolniacha :-) :-)

      Usuń
  3. Bardzo inspirujące. Takie dekoracje na pewno przykują uwagę niejednej osoby.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie będę oryginalna. Świetne makramy! W dodatku w takim zastosowaniu też ich nigdy nie widziałam. Ale Ci zazdroszczę. :D
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) przekażę siostrze, będzie jej bardzo miło :-) :-)

      Usuń
  5. Wow! Jakie to super, świetny pomysł! Gdyby było można coś takiego kupić już bym to miała.. bardzo mi się podoba. <3

    OdpowiedzUsuń