poniedziałek, 8 października 2018

jesienne umilacze

Jesień - lubię w niej delikatne ochłodzenie i nieśmiałe słońce podbijające czerwień liści, szelest podczas spaceru i ciepło szalika w kratę.
Kocham w te dni opatulona w koc, z  kubkiem gorącej herbaty w dłoni, zapadać się w moją kanapę. Ta miękkość zasysa mnie, a ja poddaję jej się z łatwością. Daje mi jawne przyzwolenie na bezwstydne nicnierobienie. Nie ma takich chwil wiele, ale jak już się pojawiają to celebruję je z wielką zawziętością.
Moje mieszkanie też już przygotowuję do jesieni. Wybieram naturalne drewno, rudości i boho poduszki. W długie wieczory powróciłam do plecenia makram i tak powstała moja nowa poduszka.
Cieszę się z tych krótkich chwil i staram się korzystać ze wszystkich słonecznych dni, przecież już za rogiem czai się zima, no ale od czego mamy hygge ;)















8 komentarzy:

  1. Tak bardzo lubie, jak sie na róznych blogach jesiennie robi. Uwielbiam takie jesienne dodatki w domu. Pieknie jest. Śliczna kolorystyczna poduszka.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham jesień we wnętrzach i w modzie:)

      Usuń
  2. Bardzo fajna aranżacja :) Super są te dekoracje, a w szczególności ukulele!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ukulele to prezent ślubny od znajomych z pracy:):)

      Usuń
  3. Świetne podusie :)
    Mam podobny plaster drewna ale wysechł i się poskręcał i nie wiem czy go wyrzucić czy jeszcze coś zrobić z nim .

    OdpowiedzUsuń