niedziela, 8 kwietnia 2018

dajcie mi 10 minut

Dziesięć minut ciszy.
 Potrzebuję tylko dziesięciu minut. Naprawdę nie żądam więcej.
Jedynym dźwiękiem jest bulgocząca w kawiarce kawa.
 Zapach kawy i ciche szemranie w dzbanuszku, spokój. Naprawdę na to zasłużyłam.
Celebrowanie chwili, przelewanie ciemnego, smolistego napoju do ukochanego kubka i chwila relaksu. Te dziesięć minut to niedużo, ale nie jestem zachłanna, tyle mi wystarczy.
Dajcie mi tylko chwilę ciszy i pozwólcie smakować.





11 komentarzy:

  1. Czasami te 10 minut jest naprawdę zbawienne. Zwłaszcza, jeśli chodzi o życie w biegu i ciągłe zamieszanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, takie 10 min. czasem potrafią zdziałać cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy potrzebuje odrobiny przerwy i wytchnienia - wiem coś o tym :) A kawa w takich okolicznościach przyrody (dosłownie!) to czysta rozkosz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie warto czasem zatrzymać się na te 10 minut i zresetować mózg :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne rośliny! Mi się marzy taki zielony kącik w sypialni bo jestem straszną ekomaniaczką :) Aktualnie urządzamy cały dom i staram się wybierać produkty naturalne i ekologiczne :) Znalazłam nawet ekologiczny sklep z materacami, co było bardzo ciężkim zadaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam:) do sypialni świetnie się sprawdzi Sansewieria lub Skrzydłokwiat, gdyż produkują nocą tlen:)

      Usuń
  6. O TAK !Siadam na stołeczki i popijam kawkę - jest cudownie!

    OdpowiedzUsuń