czwartek, 13 kwietnia 2017

delikatnie

Ja to mam szczęście.
 Pracuję z wyjątkowymi osobami i na co dzień mogę obserwować maleńkie dzieła sztuki.
Sztuki przez duże S, chociaż niewielu może ją dostrzec, zauważyć. Tworzą, kreują w sposób nieposkromiony i bez narzuconych z góry reguł. Tu wszystko jest możliwe i nic nie musi być jednoznaczne. Nie dążą do wiernego odtwarzania świata, lecz tworzą nowe światy, pełne barw
i sprzeczności. A to co z pozoru niedoskonałe staje się tym idealnym.

Ostatnio dzięki mojej pracy mogłam uczestniczyć w wielkanocnym kiermaszu organizowanym
przez Bibliotekę Śląską i podziwiać oraz upolować małe cuda. Rękodzieło wykonane przez osoby
z niepełnosprawnością intelektualną. I to tam za parę złotych, dosłownie - jajko 2 zł, kupiłam ozdoby wielkanocne. Nigdy się z tym nie kryłam, że kocham ceramikę, więc jak w szale biegałam pomiędzy stoiskami i szukałam perełek. Udało mi się kupić 3 ceramiczne, przepiękne jajka i dwa ptaszki (4 zł jeden). Wszystkie ozdoby zostaną ze mną po okresie świątecznym już na stałe. Są zbyt ładne żeby chować je do pudełek.
Ponieważ bardzo nie lubię kiczowatości wielkanocnych ozdóbek - plastikowych króliczków, stroików itp.
do ozdabiania domu na święta dokupiłam jeszcze tylko żonkile i wiązkę bazi.
Jest delikatnie i po mojemu.












Kochani chciałabym Wam wszystkim życzyć 
spokojnych, radosnych i rodzinnych świąt:)
Jagoda

4 komentarze:

  1. Piękne dekoracje! Szkoda, że trafiłam na tego posta dopiero po świętach, ale na pewno przyda się na przyszły rok. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia! Jestem zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne inspiracje! Uwielbiam świąteczne dekoracje urzymane w minimalistycznym stylu. Pięknie wszystko się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń