piątek, 5 maja 2017

przeczekam

Czasami jest tak, że nic ci nie pomoże. Możesz się starać bardzo, z całych sił. Walczyć o każdy promyk, każdy cień uśmiechu, ale to na nic, bo tam w środku, głęboko jest bardzo ciemno, jak na razie za ciemno żeby udało się coś wskrzesić. Nie pomoże ci wtedy promień słońca, pachnący bez, weekend
w Krakowie czy zaczepne szczekanie psa. Nie pomoże ci miłość najbliższych i słowa pocieszenia "wszystko będzie dobrze". Nie pomoże. Lęk jest za silny, głęboko zakorzeniony i uwolnienie się od niego jeszcze potrwa. Tak po prostu jest i musisz nauczyć się żyć normalnie, spróbować się uspokoić, wyciszyć. Bo będzie kiedyś znowu normalnie. Tylko teraz mnie przytul i pozwól się wypłakać, przykryj mnie kocem i pogłaszcz po głowie, a ja tu cichutko sobie przeczekam, przetrwam do dni kiedy przyjdą dobre wiadomości i znowu będzie dobrze.
Nie doceniamy tych normalnych, zwyczajnych dni dopóki jedna wiadomość nie wywróci nam życia do góry nogami. Dopóki nie okaże się, że tak naprawdę to jesteśmy słabi i nie radzimy sobie. Jak bańka mydlana pęka poczucie naszej siły.
Po co to piszę? Bo tak czasem w życiu bywa. W moim i twoim, tak jest. Boli.
Na dnie zagnieździła się paskuda i nie chce puścić, nie chce odejść.
Przeczekam.


7 komentarzy:

  1. O tak kołderka to najlepszy pocieszyciel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten ból. Niestety na niektóre zdarzenia w życiu nie mamy wpływu. Musimy przeczekać. Życzę dużo sił i cierpliwości z nadzieją że zaświeci dla nas słońce i nie jest tak źle jak nam się dzisiaj wydaje. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kochana kciuki , aby ten zły czas minął jak najszybciej :) mnie osobiście bardzo pomaga kalendarz z motywującymi cytatami na każdy dzień... ale takimi z głębszymi przemyśleniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, każde dobre słowo się teraz bardzo dla mnie liczy :-)

      Usuń
  4. Czasami lepiej nie walczyć z tym, co siedzi głęboko w nas, tylko to przeczekać. Niezaczepiane, znudzone, samo nas opuści, a później będzie już tylko lepiej. Głowa do góry. Polecam wypić gorącą czekoladę - może nie zmieni to Twojej sytuacji, ale chociaż napijesz się czegoś smacznego :)

    OdpowiedzUsuń