środa, 27 kwietnia 2016

Zielnik

Robiliście kiedyś zielnik?
Ja tak, ale przyznam szczerze, że dopiero na studiach. Wówczas miałam narzucone gatunki i nie było tak wesoło. Jednak sam proces tworzenia zielnika, zasuszania, wybierania najpiękniejszych okazów
i delikatnego przekładania roślin, bardzo mi się podobał. Szczerze wszystkim polecam, zwłaszcza jeżeli macie dzieci, to może być wspaniała forma wspólnego spędzania czasu.
Zasuszone pięknie zioła i kwiaty możemy potem wykorzystać do dekorowania naszego mieszkania. Pojedyncza gałązka w szklanej ramie do wnętrz minimalistycznych, kilka roślin w stylistyce skandynawskiej, a na bogato w rustykalnej. 
Myślę, że tego lata podejmę jeszcze jedną próbę i stworzę swój własny zielnik albo gablotę z zasuszonymi ziołami (tym razem pełna dowolność w wyborze gatunków).
Pozdrawiam J.


dried flowers - Kinfolk:

.:

pressed flowers:

Framed Plants:


 fern in picture frame near windowsill:

A Modern Way to Display Pressed Botanicals - great handmade hostess gift idea:

Styling: #cleoscheulderman photo: Alexander van Berge:

flower construction / anne ten donkelaar.:




4 komentarze:

  1. Oj ja też gdzieś mam sprasowane kwiatuszki - jeszceze jak mieszkałam w domu u rodziców je robiłam więc są mega retro (czytaj stare jak cholera!) .
    Zainspirowałaś mnie - zaraz idę ich szukać ! i coś z nimi zrobię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, takie skarby trzeba wykorzystać:)

      Usuń
  2. O! Ja marzę od dawna o takim zielniku :) Pięknie to wygląda :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co może tego lata spróbujemy zacząć realizować ten projekt:)

      Usuń